Suwalski maj upłynął pod znakiem Święta Ulicy Tadeusza Kościuszki. O początkowych wydarzeniach z tym związanych informowaliśmy w poprzednim wydaniu „DwuTygodnika Suwalskiego”. Tym razem o świątecznych spotkaniach przy ul. T. Kościuszki w Archiwum Państwowym i kościele ewangelicko-augsburskim.

Opowieść o architekturze
27 maja w Archiwum Państwowym odbyła się prelekcja popularnonaukowa „Ciekawe miejsca – historia i architektura”. O dziejach kamienicy Kościuszki 75 („Rozmarino”), kościoła ewangelickiego i muszli koncertowej opowiadali: historyk Andrzej Matusiewicz i konserwator zabytków Adam Żywiczyński. Pierwsze dwie budowle łączy czas powstania – pierwsza połowa XIX wieku.
Kamienicę wraz z oficynami przy ulicy Tadeusza Kościuszki 75 (obecnie „Przystanek Rozmarino”) zbudował (w latach 1836-39) i był pierwszym właścicielem Mortchaim Jankielowicz Rozenthal. Najdłużej tą nieruchomością władała, aż 56 lat (1935-1991) Jadwiga Monika z Mackiewiczów Wiecierzyńska siostra błogosławionej Marii Kanizji Mackiewicz. Od 1991 r. do chwili obecnej właścicielem kamienicy jest rodzina państwa Bagińskich.

Historia, muzyka i słodkie tradycje
Finałowe spotkanie Święta Ulicy T. Kościuszki odbyło się w Kościele Ewangelicko-Augsburskim Świętej Trójcy pod hasłem „Słodkie dziedzictwo Suwałk – cukiernicy ewangeliccy przy ul. T. Kościuszki w 185-lecie budowy kościoła ewangelickiego”. Spotkanie połączyło historię, muzykę i lokalne tradycje kulinarne, stając się jednocześnie symbolicznym otwarciem świątyni po zakończonym remoncie. Proboszcz parafii, ks. Dawid Banach, dziękując wszystkim osobom zaangażowanym w remont, podkreślił znaczenie wspólnego wysiłku na rzecz zachowania dziedzictwa miasta oraz przywrócenia świątyni jej dawnego blasku.
Spotkanie rozpoczęło się od wystawy poświęconej ewangelickim cukiernikom, którzy przez dziesięciolecia współtworzyli gospodarczy i społeczny krajobraz Suwałk. Ekspozycja przypomniała o wkładzie rodzin pochodzenia ewangelickiego, w tym osadników wywodzących się ze Szwajcarii, w rozwój rzemiosła cukierniczego w mieście i regionie.

Po części historycznej przyszedł czas na muzykę. Koncert „Szkocko-suwalskie na dudach granie” w wykonaniu Pawła Pawlukiewicza, przybliżył publiczności tradycyjne brzmienie szkockich dud i przypomniał o historycznych związkach Suwalszczyzny ze szkockimi osadnikami, którzy na przestrzeni wieków współtworzyli miejscową społeczność ewangelicką.

Zwieńczeniem wydarzenia był słodki poczęstunek przygotowany przez Agroturystykę u Oli, parafian oraz przyjaciół parafii. Na stołach znalazły się wypieki i desery nawiązujące do tradycji kulinarnych Suwalszczyzny, Mazur, Szkocji i Szwajcarii – regionów, z których wywodzili się dawni członkowie miejscowej wspólnoty ewangelickiej.