12 kwietnia prawie pół tysiąca młodszych i starszych biegaczy i biegaczek z Suwałk oraz z Suwalszczyzny, Mazur i Podlasia wyruszyło na trasy wiosennych biegów zorganizowanych przez Ośrodek Sportu i Rekreacji pod nazwą Suwałki Miss Run & Suwalski Bieg z Wąsem. W tym roku biegacze wystartowali spod hali Suwałki Arena i biegli przede wszystkim nadrzecznymi bulwarami. Najmłodsi dopingowani przez swoich najbliższych uczestniczyli w Biegach Malej Damy i Małego Gentlemana. Wszyscy młodzi sportowcy otrzymali pamiątkowe medale.

Duże zainteresowanie i wyłącznie pozytywne emocje wzbudził Bieg w Szpilkach. Uczestniczki tej wyjątkowej konkurencji pobiegły w butach na wysokim, bo co najmniej 8 centymetrowym obcasie, a do pokonania miały „zaledwie” 60 m. W Biegu w Szpilkach uczestniczył nietypowo… mężczyzna w butach na najwyższych spośród wszystkich uczestników obcasach. Marcin Paciorkowski, dla dobrej zabawy, założył buty z obcasami o wysokości 17 cm.

To impreza jedyna w swoim rodzaju, w której najważniejszy jest nie wynik sportowy, a przede wszystkim dobra zabawa.

Panowie zmagali się w czwartej edycji „Biegu z Jajem” – bez wątpienia jednym z najbardziej „weselnych” biegów w całej Polsce. W tym roku zawodnicy z jajkiem-niespodzianką na łyżce musieli pokonać w jak najkrótszym czasie 60 m.

Podczas zawodów odbyły się wybory Suwałki Miss Fashion, czyli najciekawszej biegowej stylizacji. W tych wyborach rywalizacja była niezwykle zacięta, bo uczestnicy wykazali się niezwykłą pomysłowością.

Ukoronowaniem wiosennych zawodów był bieg główny kobiet Suwałki Miss Run na dystansie 3,5 km i Suwalski Bieg z Wąsem dla mężczyzn na dystansie 5 kilometrów. To nie były biegi tylko po medale, ale głównie po dobrą zabawę.