19 marca w Muzeum Okręgowym w Suwałkach odbyła się promocja XXV tomu Rocznika Augustowsko-Suwalskiego, którego pierwszy tom ukazał się w 2001 r. Wydawcą Rocznika jest Augustowsko-Suwalskie Towarzystwo Naukowe, które współpracuje z Muzeum Okręgowym w Suwałkach oraz Archiwum Państwowym w Suwałkach.

Spotkanie promocyjne otworzył i przywitał gości prezes Augustowsko-Suwalskiego Towarzystwa Naukowego Maciej Ambrosiewicz.

XXV tom Rocznika zaprezentował Jarosław Szlaszyński. Jak zwykle znalazły się w nim: artykuły i studia, komunikaty, biogramy, materiały, recenzje i omówienia oraz kroniki ASTN, Archiwum Państwowego i Muzeum Okręgowego. Następnie zgromadzeni wysłuchali wykładu Łukasza Wnukowskiego pt. „Między gospodarką, nauką a ideologią. Stacja Hydrobiolo- giczna na Wigrach pod niemiecką okupacją w latach 1939-1941”.

Od początku redaktorem naczelnym Rocznika ASTN jest Andrzej Matusiewicz, który stale współpracuje z: Dorotą i Krzysztofem Skłodowskimi oraz Jolantą Kubrak.

We wstępie do pierwszego tomu A. Matusiewicz napisał, że: „Liczymy także, że uda się nam i to najtrudniejsze zadanie – wydanie następnych tomów „Rocznika Augustowsko-Suwalskiego”. Udało się i to najtrudniejsze. Ukazało się 25 tomów Rocznika ASTN. Najwięcej publikowanych w nich tekstów dotyczy historii regionu. Lista ich autorów jest obszerna. Ciekawostką jest to, że w pierwszym i dwudziestym piątym tomie Rocznika ASTN ukazały się teksty trzech autorów: Wojciecha Batury, J. Szlaszyńskiego i K. Skłodowskiego.

O pracy przy tworzeniu dwudziestu pięciu tomów Rocznika Augustowsko-Suwalskiego „DwuTygodnik Suwalski” rozmawia z jego wydawcą prezesem Augustowsko-Suwalskiego Towarzystwa Naukowego Maciejem Ambrosiewiczem.

– Ile czasu trwa przygotowanie do druku Rocznika Augustowsko-Suwalskiego?
– Przygotowanie materiałów formalnie trwa dwa trzy miesiące. Jednak w rzeczywistości proces powstawania materiałów może trwać rok, a nawet kilka lat. Autorzy są zapraszani do napisania artykułu do Rocznika, a potem przystępują do pracy. To znaczy gromadzą materiały. Gromadzenie materiałów może oznaczać wiele miesięcy spędzonych w archiwach. Jednak to nie znalezienie autorów jest największym problem w całym procesie postawania Rocznika. W naszym regionie jesteśmy jedynym tego typu wydawnictwem, a tak naprawdę jednym z niewielu regularnie ukazujących się roczników naukowych w kraju. Badaczom, którzy chcą podzielić się wynikami swoich badań brakuje platformy do ich pokazania.

Największą trudność stanowi pozyskanie środków na wydanie Rocznika. Wydanie Rocznika, to jest redakcja materiałów, korekta, druk w nakładzie 500 egzemplarzy, to koszt około 25 tysięcy złotych. Nie ma w tym honorariów autorskich, Jeżeli czasem płacimy coś za napisanie artykułu do Rocznika, to jest to kwota zupełnie symboliczna. Na ile można wycenić efekt kilku lat badań? Mam wsparcie ze strony kilku lokalnych samorządów, i tu należy powiedzieć wyraźnie, że od początku to Miasto Suwałki nas wspiera. Czasem uzyskujemy wsparcie ze strony lokalnych przedsiębiorstw. Mamy też dwóch stałych partnerów – Muzeum Okręgowe w Suwałkach i Archiwum Państwowe w Suwałkach. Jednak montaż finansowy wymaga wielu zabiegów.

– Jak dobiera się tematy do Rocznika?
– Dobór tematów czasem jest związany z wydarzeniem. Może to być rocznica odnosząca się do naszego regionu. Często otrzymujemy też materiały od badaczy zajmujących się naszym regionem z prośbą o ich wydanie. Jednak tacy badacze muszą wykazać się cierpliwością, bowiem nie zawsze mamy miejsce do umieszczenia ich tekstów. Jak już mówiłem zwracamy się do autorów, aby napisali na określony temat. Głos decydujący ma tutaj redaktor naczelny – Andrzej Matusiewicz.

– Czy Augustowsko-Suwalskie Towarzystwo Naukowe ze względu na poruszaną tematykę nie powinno zmienić nazwę na Augustowsko-Suwalskie Towarzystwo Historyczne?
– To prawda, że w naszej działalności dominują tematy historyczne, ale jesteśmy towarzystwem, który zajmuje się regionem. Opisywanie regionu nie może pomijać również świata przyrody, ale nie tylko przyrody. W gronie założycieli towarzystwa mamy również przyrodników. W Roczniku były i będą publikowane materiały odnoszące się do innych dziedzin. Pojawiły się również głosy dlaczego mamy w nazwie Augustów. Zajmujemy się nie tylko miastem Suwałki i jego okolicą. Zostaniemy przy obecnej nazwie.

– Dziękujemy za rozmowę.

W XXV tomie Rocznika Au- gustowsko-Suwalskiego ukazały się m.in. artykuły: Łukasza Faszczy „Niemiecka okupacja guberni suwalskiej w świetle materiałów z kolekcji Rady Głównej Opiekuńczej”, Tomasza Naruszewicza „Miejska administracja Bakałarzewa w XVI-XIX wieku,” Magdaleny Wołowskiej-Rusińskiej „Z tego obrazka pewno i moje własne dzieci by mnie nie poznały…” Domniemane i faktyczne wizerunki Marii Konopnickiej”, Jarosława Szlaszyńskiego „Podoficerowi zawodowi I Pułku Ułanów Krechowieckich im. płk Bolesława Mościckiego w okresie międzywojennym”, Wojciecha Batury „Uwagi do biografii budowniczych Kanału Augustowskiego”, Jarosława Schabieńskiego „Ksiądz Stanisław Gadomski w świetle materiałów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa” oraz Krzysztofa Skłodowskiego „Listopad 1918 roku w Suwałkach i na Suwalszczyźnie w relacji Jana Wielgata”.