Kolejne opady śniegu, nocne spadki temperatury do -15°C, a miejscami nawet do -20°C, tak najkrócej można podsumować pierwszą połowę stycznia w Suwałkach. Tegoroczna zima to wyjątkowo wymagający czas dla pracowników suwalskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Nierzadko działania zimowego utrzymania musiały być prowadzone bez przerwy, często z efektem krótkotrwałym – świeżo odśnieżone nawierzchnie bardzo szybko ponownie pokrywały się śniegiem. Oczywiście, jak zwykle wielu było niezadowolonych. Narzekali kierowcy, niezadowoleni byli piesi i mieszkańcy osiedli domów jednorodzinnych. Jednak trudno mieć do drogowców pretensje o to, że pada śnieg. Wszyscy chcą, żeby natychmiast po opadach śniegu ulice i chodniki, którymi się oni poruszają były odśnieżone.
Kolejność odśnieżania
W czasie intensywnych opadów śniegu nie da się jednocześnie odśnieżyć ponad 200 km suwalskich ulic. Sprzęt potrzebuje kilku godzin, by przejechać przez całe miasto, a kiedy śnieg pada bez przerwy – efekt pracy znika momentalnie. Dlatego ulice są dzielone na grupy:
– te, które muszą być przejezdne jak najszybciej,
– te, do których służby docierają po ustabilizowaniu sytuacji,
– oraz drogi osiedlowe, które odśnieżane są na końcu, ale również według określonych zasad.
To nie jest kwestia „ważniejsze-mniej ważne”, lecz bezpieczeństwa i możliwości zapewnienia przejazdu komunikacji miejskiej, służb ratowniczych i głównych strumieni ruchu. Najpierw obsługiwane są drogi w standardzie II i III. Następnie po opanowaniu sytuacji – drogi osiedlowe. Przejścia dla pieszych, przystanki, schody i chodniki utrzymują osobne brygady. Jednokrotne posypanie ulic przy drobnym opadzie w standardzie II i III zajmuje około 4 godzin, a wszystkich ulic – około 8 godzin. Te czasy nie mają zastosowania przy dużych opadach śniegu, które miały miejsce na początku stycznia.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Jeśli mieszkasz przy ulicy osiedlowej – nie zawsze będzie ona odśnieżana jako pierwsza.
Jeśli pada cały czas – efekt pracy może być chwilowy. Jeśli widzisz pług jadący wolno – to normalne. Sprzęt zimowy pracuje z prędkością ok. 20-30 km/h. Jeśli możesz – warto ułatwić pługom przejazd i nie parkować w sposób utrudniający odśnieżanie. A z tym bywa różnie.
Przed kilkoma dniami doszło do kolizji z udziałem pojazdu zimowego utrzymania, który został uszkodzony podczas wyprzedzania przez inne auto. Odśnieżarka została wyłączona z użytkowania i będzie unieruchomiona przez kilka tygodni, co realnie ogranicza możliwości sprzętowe miasta w trakcie trwającej Akcji Zima.
Każde takie zdarzenie to nie tylko zagrożenie bezpieczeństwa, ale także mniejsza liczba sprawnych pojazdów do walki z zimą. Suwalski ZDiZ apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i nie wyprzedzanie, w miejscach niebezpiecznych, pługów i solarek podczas pracy, tak by mogły one skutecznie wykonywać swoje zadania.
Prawdziwa zima
Od początku sezonu zimowego ZDiZ w Suwałkach zużył już ponad 1 300 ton soli drogowej. Pracownicy ZDiZ dziękują mieszkańcom za cierpliwość i wyrozumiałość w trakcie trudnych, zimowych dni. Zapewniają, że mimo niesprzyjającej pogody i ograniczeń sprzętowych, Akcja Zima w Suwałkach prowadzona jest nieprzerwanie, z myślą o bezpieczeństwie wszystkich użytkowników dróg i chodników.
14 stycznia na jednym z suwalskich osiedli doszło do złamania konaru sosny pod ciężarem śniegu. Gałąź spadła na zaparkowany samochód. Na szczęście nie doszło do uszkodzeń pojazdu, jednak zdarzenie to pokazuje, że zimowe warunki mogą być nieprzewidywalne.
Suwalski ZDiZ apeluje do mieszkańców o rozwagę przy parkowaniu pojazdów, szczególnie bezpośrednio pod drzewami oraz w miejscach, gdzie korony są rozbudowane lub obciążone śniegiem. Zima to trudny czas nie tylko dla kierowców i pieszych, ale również dla miejskiej zieleni.




