Czarna Hańcza przed ujściem do jez. Wigry: Nie dla kajakarzy

Czarna Hańcza przed ujściem do jez. Wigry: Nie dla kajakarzy

Czarna Hańcza przed ujściem do jeziora Wigry

Czarną Hańczą prowadzi jeden z najbardziej urokliwych polskich szlaków kajakowych. Niestety jest on dostępny dopiero od jeziora Wigry. Na wcześniejszym odcinku Czarnej Hańczy do ujścia w Zatoce Harcerskiej trudno spotkać kajakarzy. A przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu bywało inaczej. Kajakarze pływali po Czarnej Hańczy również na odcinku od Suwałk do jeziora Wigry.

Przed Suwałkami

Czarna Hańcza na odcinku Potasznia-Suwałki niestety nie nadaje się do organizacji spływów kajakowych. To wynik próby, którą przeprowadzili pracownicy suwalskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Liczne przeszkody, zarówno naturalne, jak i będące wynikiem działania człowieka, eliminują ten malowniczy fragment rzeki z atrakcji turystycznej.

Weryfikacja ciekawie zapowiadającego się północnego odcinka rzeki, miała na celu przygotowanie oferty skierowanej do mieszkańców Suwałk i odwiedzających nasz region turystów. W szczególności miała zachęcić suwalczan do jednodniowych, rodzinnych spływów kajakowych. Niestety próbny spływ pokazał, że rzeka na tym odcinku jest mało przyjazna dla wioślarzy. Na blisko 10-kilometrowej trasie uczestnicy spływu byli zmuszeni aż 13 razy przenosić kajaki przez napotkane bariery. Płytka, zakamieniona rzeka z licznymi naturalnymi przeszkodami spowodowanymi m.in. przez bobry, czy też poprzewracane i połamane drzewa, okazały się ogromnym utrudnieniem.

Nie tylko natura uczyniła niespławną Czarną Hańczę na odcinku od Potaszni do Suwałk. Dużo niedobrego zrobił tutaj też człowiek. Przedstawiciele OSiR-u napotkali na swojej drodze wiele prowizorycznych kładek m.in. z betonowych słupów, drucianych zagród dla bydła, drewnianych żerdzi, oraz innych konstrukcji zamontowanych na całej szerokości koryta rzeki. To wszystko sprawia, że trasa, która ma niesamowite walory turystyczne, jak na razie nie będzie dostępna dla pasjonatów spływów kajakowych, oraz wielbicieli przyrody Suwalszczyzny.

Za Suwałkami

Niestety niedostępna dla spływów kajakowych jest Czarna Hańcza również na odcinku od Suwałk do jeziora Wigry. To jest też niezwykle atrakcyjny zakątek Suwalszczyzny. Jeszcze w latach 70-tych suwalczanie pływali kajakami z Suwałk do Wigier.

Popularne były szczególnie całodzienne spływy kajakowe szlakiem Czarnej Hańczy z Suwałk do Zatoki Słupiańskiej. Kawiarnia na wodzie w Zatoce Słupiańskiej w latach sześćdziesiątych

Fot. Tadeusz Smagacz z książki „Suwałki. Miasto nad Czarną Hańczą”

Teraz nie można przepłynąć kajakiem z Suwałk do Zatoki Słupiańskiej, bo po drodze jest rezerwat Wigierskiego Parku Narodowego. Jednak wydaje się, że przy odpowiedniej organizacji mogłyby się odbywać spływy kajakowe z Suwałk do jeziora Wigry. Suwalski OSiR zamierza przygotować propozycje spływów kajakowych na suwalskim ok. 5-kilometrowym odcinku Czarnej Hańczy. Do sprawy wrócimy.

Czarna Hańcza

Kładka na Czarnej Hańczy na niedostępnym dla kajakarzy odcinku rzeki pomiędzy Sobolewem i Zatoką Harcersk

Fot. archiwalne z rajdu rowerowego z okazji 15-lecia „Tygodnika Suwalskiego”

Top