Można na nich liczyć

Można na nich liczyć

85 suwalskich strażaków zawodowych oraz ok. 1 000 druhów OSP 4 maja świętować będzie Dzień Strażaka. Od zawsze zawód strażaka cieszy się największym autorytetem społecznym, a wielu młodych ludzi marzy o tym, by zostać strażakiem. Jednak nie jest to łatwy zawód, a właściwie trzeba powiedzieć służba. Często pełniona z narażeniem własnego zdrowia, a czasami też, niestety życia.

– W 2020 r. suwalscy strażacy wyjeżdżali do 1 812 zdarzeń, czyli aż o jedną trzecią częściej niż w roku poprzednim
– Na szczęście jest coraz mniej wyjazdów do pożarów, bo stanowią one zaledwie jedną piątą wszystkich interwencji strażaków
– Nowa jednostka na Osiedlu Północ była niezwykle potrzebna, bo pracujący w niej strażacy mieli prawie o połowę więcej interwencji od strażaków z jednostki w centrum miasta

W 2020 roku suwalscy strażacy PSP i druhowie z OSP interweniowali 1 812 razy, w tym odnotowano 317 pożarów, 1 396 miejscowych zagrożeń oraz 99 fałszywych alarmów. W porównaniu do 2019 r. wystąpił wzrost ogólnej liczby zdarzeń o 637.
strazak

O suwalskich strażakach, ich trudnej pracy oraz specyfice służby w czasie pandemii „DwuTygodnik Suwalski” rozmawia z brygadierem Arkadiuszem Buchowskim, Komendantem Miejskim Państwowej Straży Pożarnej w Suwałkach

– Co spowodowało wzrost aż o jedną trzecią liczbę interwencji strażaków w ubiegłym roku?

– Wzrost z 1 200 zdarzeń w 2019 roku do 1 812 w 2020 r. wynika z tego, że dużo z nich związanych było z koronawirusem (662 interwencje). 4 marca ubiegłego roku rozstawiliśmy w ramach ćwiczeń, przy oddziale zakaźnym suwalskiego szpitala namiot – doraźną izbę przyjęć. I tego samego dnia kilka godzin później otrzymaliśmy informację o pierwszej osobie zakażonej w Polsce. I namiot ten pozostał w tym miejscu prawie do końca roku. Także po rozpoczęciu kontroli na granicach, wspomagaliśmy działania Straży Granicznej, poprzez mierzenie temperatury wszystkim przejeżdżającym. Natomiast druhowie OSP dostarczali żywność osobom przebywającym w kwarantannie, dostarczali ulotki informacyjne, dotyczące szczepień oraz dowozili na szczepienia osoby potrzebujące pomocy.

– Na szczęście zmniejsza się liczba wyjazdów do pożarów.

– Od wielu lat zauważamy, że ilość miejscowych zagrożeń rośnie, natomiast pożarów, co nas cieszy, maleje. Przekładając to na liczby, wśród wszystkich działań, w których braliśmy udział w zeszłym roku, pożary stanowiły tylko 18%. Więcej interwencji odnotowaliśmy w Suwałkach (1 176) niż w powiecie suwalskim (636). W mieście było więcej akcji związanych zwłaszcza z COViD-em. Poza tym, na intensywność naszych działań ma wpływ duża ilość osób, które zamieszkują miasto, a zwłaszcza jego północną część.

– Dlatego tak ważą sprawą była budowa siedziby JRG Nr 2 przy ul. Wincentego Witosa?

– Tak. Od wielu lat obserwowaliśmy, że najwięcej zdarzeń występuje w północnych częściach miasta i powiatu. Niezbędne było utworzenie, obok istniejącej w centrum miasta Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Nr 1 przy ul. A. Mickiewicza, drugiej jednostki na Osiedlu Północ. A, że była to decyzja słuszna, mówią ubiegłoroczne statystyki: strażacy z JRG Nr 1 w centrum miasta – 626 interwencji, a z JRG Nr 2 – 1 186. Ponadto, unikając przejazdu przez całe miasto, możemy szybciej dotrzeć do miejsca zdarzenia. Nawet cztery minuty mogą zdecydować o czyimś życiu lub śmierci.

– Oprócz działań ratowniczych, prowadzicie też zajęcia edukacyjne i prewencyjne.

Prowadzimy, w zależności od pory roku różne akcje. W okresie jesienno-zimowym – związane z sezonem grzewczym. Przypominamy właścicielom nieruchomości o obowiązku okresowego dokonywania przeglądów i czyszczenia przewodów kominowych oraz sprawdzenia instalacji wentylacyjnej. Zima była dość solidna, intensywność palenia w piecach była duża, stąd pożarów spowodowanych przez niesprawne kominy w tym roku było już 35.

Ciągle przypominamy o czadzie, tlenku węgla – „niewidzialnym zabójcy”. „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa!”, to ogólnopolska kampania edukacyjno-informacyjna na temat zagrożeń związanych z możliwością powstania pożarów w mieszkaniach lub domach jednorodzinnych oraz zatruciem tlenkiem węgla. Kampania jest skierowana do społeczeństwa, m.in. do dzieci i młodzieży oraz do seniorów.

Wiosna to w dalszym ciągu sezon wypalania traw. Bardzo chciałbym przed tym przestrzec. Niektórzy rolnicy uważają, że wypali się trawę starą, suchą, to urośnie piękna, zielona. A to będzie pogorzelisko, tam całe życie biologiczne umrze, a do tego można stracić dopłaty bezpośrednie do gruntów. W Polsce przez wypalanie traw co roku ginie kilka osób. Sprawcy takiego czynu grozi pozbawienie wolności do lat 12. Prowadzimy też akcje „Bezpieczne wakacje”, turnieje wiedzy pożarniczej, szkolenia dla druhów OSP i wiele innych. Niestety, z powodu pandemii, bezpośrednie działania są niemożliwe. Możemy jedynie docierać do społeczeństwa przez naszą stronę internetową i media.

A szkoda, bo w lutym ubiegłego roku wzbogaciliśmy się o nowoczesną salę edukacyjną „OGNIK”. Są to dwa specjalnie przygotowane pomieszczenia do edukacji najmłodszych dzieci. Pierwsze przeznaczone jest do prowadzenia zajęć z zakresu bezpieczeństwa pożarowego oraz powszechnego. Prowadzone będą tam zajęcia szkoleniowe z wykorzystaniem prezentacji multimedialnych i sprzętu pożarniczego. Pomieszczenie ma też w wyposażeniu fantomy do nauki udzielania pierwszej pomocy. Natomiast drugie pomieszczenie przypomina mieszkanie po pożarze. Najmłodsi dowiedzą się w nim, co może spowodować pożar i na jakie sprzęty domowe trzeba zwracać szczególną uwagę. Ponadto dzieci mogą zobaczyć jak rozprzestrzenia się dym w warunkach pożaru, sprawdzić działanie czujki dymu oraz tlenku węgla. Niestety, do chwili ogłoszenia obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa z zajęć w „OGNIK-u” skorzystała tylko jedna grupa szkolna.

– Suwalska straż pożarna staje się nowocześniejsza.

– Nasze nowe nabytki sprzętowe to samochód rozpoznania ratowniczego FORD Ranger 2.0, pomocny w większych akcjach, służący do dowożenia grupy operacyjnej oraz sprzętu. Nowy zakup to mobilny zbiornik TANKER o pojemności 13 tys. litrów wraz z osprzętem. Każda z jednostek ma po jednym kilkunastoletnim ciężkim samochodzie gaśniczym ze zbiornikami o pojemności kilku tysięcy litrów wody. Staramy się o wymianę ich na nowe. Najnowszy nabytek, który wszedł do służby w tym roku, to 40-metrowa drabina Rosenbauer na podwoziu MAN-a.

– Jak w tym roku będzie wyglądało Wasze święto?

– Zawsze tak staraliśmy się zorganizować uroczyści, żeby i społeczeństwo mogło w nich uczestniczyć. Pokazać sprzęt i umiejętności strażaków. Przygotowywaliśmy dni otwarte strażnic. Dzień Strażaka organizowaliśmy w centrum miasta z druhami z OSP. Niestety, mamy wstępną informację, że podobnie jak w zeszłym roku odbędą się jedynie wewnętrzne apele w strażnicach, w reżimie sanitarnym.

W 2020 roku pożarach i miejscowych zagrożeniach w Suwałkach i powiecie suwalskim zginęło 17 osób, a 121 odniosło obrażenia ciała. W czasie akcji strażacy udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy 49 osobom.

Top