W piątek 31 stycznia na platformach streamingowych rozpocznie się emisja serialu „Przesmyk”, którego tytuł  został zainspirowany tzw. przesmykiem suwalskim, czyli strategicznym miejscem łączącym Polskę i nadbałtyckie kraje NATO oraz rozdzielającym Rosję (obwód królewiecki) i Białoruś. „Przesmyk” to political fiction mocno inspirowany obecną sytuacją polityczną. A jak będzie przekonamy się po obejrzeniu serialu, bo niektórzy aktorzy w czasie akcji promocyjnej twierdzą, że to: „To produkcja o prowokacjach, o bardzo aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zobaczymy procesy, które się tam dzieją i jak zachowują się służby i członkowie rządu w sytuacji zagrożenia.”,  ”Jest to fikcja, ale zawiera w sobie tyle elementów prawdopodobnych, że ta historia mogłaby się zdarzyć.”

Fikcja czy rzeczywistość?

Niestety pierwszy teaser „Przesmyku”  bezpośrednio odnosi się do zagrożeń na tzw. przesmyku suwalskim, co może wywołać niepożądane negatywne emocje u mieszkańców Suwalszczyzny i jest raczej wątpliwą promocją naszego regionu. Jak pokazują dotychczasowe doświadczenia im głośniej mówi się o tzw. przesmyku suwalskim, tym mniej turystów na Suwalszczyźnie.

Najbardziej znanym przypadkiem potraktowania fikcji jako rzeczywistości jest audycja „Wojna światów” przygotowana przez Orsona Welles’a, która została wyemitowana 30 października 1938 r. przez amerykańskie rozgłośnie radiowe. W atmosferze napięcia społecznego i wzrostu poczucia zagrożenia poprzedzającego II wojnę światową słuchowisko zostało potraktowane przez część radiosłuchaczy jak rzeczywisty reportaż o inwazji Marsjan na Ziemię, który wzbudził panikę wśród wielu mieszkańców New Jersey. Od tego czasu emocje ludzkie niewiele się zmieniły.