Za rok jubileusz 300-lecia naszego miasta. Z tej okazji na łamach „DwuTygodnika Suwalskiego” przybliżamy postaci nieżyjących suwalczan, które wywarły znaczący wpływ na życie naszego miasta, regionu i kraju. Skupiamy się na suwalskich wątkach w ich życiu i używamy współczesnego nazewnictwa np. ulic, tak by ułatwić lekturę naszym Czytelnikom.
Publikowane teksty nie mają charakteru naukowego, lecz raczej stanowią zapis pamięci historycznej. A wszystko po to, by na 100-lecie wyzwolenia Suwałk ogłosić wśród Czytelników „DwuTygodnika Suwalskiego” plebiscyt na Suwalczanina 300-lecia. Dotąd przypomnieliśmy kilkanaście wybitnych suwalczanek i suwalczan. Tym razem wspomnimy postać najwybitniejszego polskiego reżysera, laureata Oscara, który powracał do rodzinnych Suwałk oraz jednego z najwybitniejszych malarzy tworzących w Suwałkach, którego dzieła podziwiamy w kościołach w Suwałkach i na Suwalszczyźnie.

Andrzej WajdaWajda Suwałki
Andrzej Wajda urodził się 6 marca 1926 r. w suwalskiej kamienicy przy ul. Wojska Polskiego 27 w rodzinie Anieli i Jakuba Wajdy, porucznika 41. Pułku Piechoty. Na chrzcie otrzymał imiona: Andrzej Witold Stanisław. W 1934 r. rodzina Wajdów wyjechała z Suwałk do Radomia. Ale A. Wajda będzie powracał do Suwałk już jako bardzo znany reżyser. Pierwsze takie powroty nastąpiły w latach 70- i 80-tych. Przez wiele lat reżyser był uczestnikiem spotkań plenerowych „Sztuka i Środowisko” nad Wigrami, organizowanych przez ówczesne suwalskie BWA (Biuro Wystaw Artystycznych). Plenery te organizowane były w latach 1977-1994 z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W spotkaniach uczestniczyli twórcy z różnych dziedzin sztuki oraz naukowcy z kraju i świata. Komisarzem organizacyjnym tych spotkań był Zdzisław Jaroszek, ówczesny dyrektor BWA, a pomysłodawcą udziału Andrzeja Wajdy w spotkaniach – Andrzej Strumiłło.
Po raz kolejny A. Wajda wrócił do Suwałk i na Suwalszczyznę w latach 1989-1991, gdy został senatorem Ziemi Suwalskiej. W pamięci świadków tamtych wydarzeń zachował się przede wszystkim pierwszy wiec wyborczy zorganizowany wiosną 1989 r. w Parku Konstytucji 3 Maja oraz wizyta A. Wajdy w suwalskiej Szkole Podstawowej nr 2. W czasie dwuletniej senatorskiej kadencji reżyser wielokrotnie pojawiał się w Suwałkach, chociaż im bliżej końca kadencji tych wizyt było coraz mniej. W dużej mierze przyczynił się też do powstania suwalskiego Radia 5.
Ponownie A. Wajda pojawił się w Suwałkach i na Suwalszczyźnie w 1998 r., gdy w Smolnikach na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego nagrywał plenery do jednego z największych swoich przedsięwzięć reżyserskich „Pana Tadeusza” na podstawie Mickiewiczowskiej epopei narodowej. Film pretendował do Oscara. Akademia Filmowa postanowiła przyznać Andrzejowi Wajdzie najcenniejszą ze statuetek – za całokształt twórczości. W 2000 r. suwalscy radni przyznali najwybitniejszemu polskiemu reżyserowi tytuł Honorowego Obywatela Suwałk. W październiku 2000 r. A. Wajda w Klubie Garnizonowym odbierając ten tytuł powiedział: „Jestem szczęśliwy, że stoję tu dziś przed Wami i dziękuję za zaszczyt nadania mi tytułu Honorowego Obywatela. Los widocznie chce, żebym co jakiś czas powracał do rodzinnych Suwałk. Choćbym zataczał nawet najodleglejsze kręgi, zawsze jest taki moment, że przywołuje mnie to miasto i ta ziemia.”
Potem jeszcze kilkukrotnie A. Wajda pojawiał się w Suwałkach. Szczególną radość sprawił mu ozdobny akt jego urodzenia jaki otrzymał od władz miejskich w czasie wizyty w 2006 r. Wtedy też mówił, że jego największym życiowym marzeniem jest zrealizowanie filmu o Katyniu, którym chce złożyć hołd pamięci swojego ojca – żołnierza, który służył m.in. w suwalskim 41. Pułku Piechoty, a zginął w Katyniu. W 2007 r. powstał długo oczekiwany film „Katyń”. Po raz ostatni reżyser przyjechał do Suwałk w czerwcu 2016 r. Odsłonił wtedy pamiątkową tablicę przy sali widowiskowo-teatralnej Suwalskiego Ośrodka Kultury, która odtąd nosi jego imię. A. Wajda zmarł 9 października 2016 r. Od roku jedna z suwalskich ulic w centrum miasta nosi imię Andrzeja Wajdy. Tablicę z nazwą ulicy odsłoniła żona reżysera Krystyna Zachwatowicz-Wajda. Przy rodzinnym domu A. Wajdy przy ul. Wojska Polskiego 27 w 2019 r. ustawiono pomnik-autograf i ławeczkę najsłynniejszego polskiego reżysera.
Górnicki Suwałki   Kazimierz Górnicki
Artysta malarz, który przez niemal trzydzieści lat żył i tworzył w Suwałkach. Jego obrazy są w zbiorach suwalskiego Muzeum Okręgowego oraz w suwalskim kościele pw św. Aleksandra w kaplicy bocznej „Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny” i „Chrystus dźwigający krzyż”. O jego życiu niewiele wiadomo. Podstawowe informacje zawiera Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających oraz życiorys opracowany przez Andrzeja Matusiewicza w „Biografiach suwalskich”.
Kazimierz Górnicki urodził się w 1838 r. w rodzinie Stanisława i Marii z Sojczyńskich w guberni kieleckiej. Po ukończeniu gimnazjum studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, gdzie za swoje prace uzyskiwał nagrody. Po ukończeniu studiów w 1861 r. podjął pracę nauczyciela rysunków i kaligrafii w suwalskim gimnazjum, gdzie pracował do końca życia. Poza pracą pedagogiczną zajmował się też twórczością. Malował pejzaże, portrety i obrazy o treści religijnej. Niektóre z nich długo były nieznane. Tak w „Jaćwieży” z 2002 r. opisywał swoje odkrycie Zenon Wasilewski: „Tymczasem w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku „odkryte” zostały nowe, dotychczas nieznane, obrazy tego malarza. Napisałem odkryte w cudzysłowie, dlatego, że widoczne były przez dziesięciolecia dla wielu – znajdują się bowiem w kościołach parafialnych w Jeleniewie i Bakałarzewie. Nikogo jednak nie zainteresowało ich autorstwo. Podczas prowadzonych przeze mnie prac ewidencyjnych zabytków ruchomych w tych świątyniach stwierdziłem, że autorem sześciu olejnych obrazów religijnych w Jeleniewie i trzech w Bakałarzewie jest właśnie Kazimierz Górnicki”. Swoje prace K. Górnicki prezentował na wystawach w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych. Według jego rysunków i obrazów wykonano ilustracje do artykułów Aleksandra Osipowicza publikowanych w „Tygodniku Ilustrowanym”.
K. Górnicki założył rodzinę w Suwałkach. Ożenił się z Heleną z domu Misiągiewicz. Mieli sześcioro dzieci. K. Górnicki zmarł 20 marca 1889 r. i został pochowany na suwalskim cmentarzu. W kwaterze rodziny Górnickich na suwalskim cmentarzu spoczywa żona Helena i syn Karol – podporucznik 7. pułku ułanów, Kawaler Orderu Virtuti Militari. Odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych, który zmarł 26 maja 1928 r.