Czy pamiętamy o Suwalczanach zmarłych w czasie pandemii COViD-19?

Niedawno minęły 3 lata od zniesienia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego związanego z COViD-19. To dobry moment by wspomnieć Suwalczan, którzy zmarli w czasie pandemii. Niestety w naszym kraju w przestrzeni publicznej brakuje miejsc upamiętnienia ofiar niedawnej pandemii, chociaż są miejsca przypominające o epidemiach sprzed stuleci. Takiego miejsca nie ma też
w Suwałkach. W ostatnim czasie w suwalskiej przestrzeni publicznej przypominamy o różnych ważnych wydarzeniach sprzed wielu, wielu lat. Może warto przypomnieć o wydarzeniu sprzed zaledwie kilku lat, które wywarło tragiczne piętno na życiu wielu Suwalczan. Takie miejsce daje szansę na przywrócenie pamięci o tych, co wówczas odeszli, bo obostrzenia sanitarne w czasie pandemii uniemożliwiały tradycyjne pogrzeby.

Ilu Suwalczan zmarło z powodu COViD-19?
Na początku 2021 roku aż o 44% zwiększyła się liczba pochówków na suwalskim cmentarzu komunalnym przy ul. M. Reja w porównaniu do poprzedzającego roku. Od stycznia do końca kwietnia 2021 r. na tej nekropolii pochowano 75 osób, a przed rokiem w tym samym czasie (od stycznia do końca kwietnia) pochowano 52 osoby. Tę różnice widać było na cmentarzu, gdzie przybywało nowych grobów

Z powodu COViD-19 do końca października 2022 r. w Polsce zmarło 117 tys. osób. Dokładna, ostateczna liczba dla samych Suwałk nie została nigdy w pełni wyodrębniona w oficjalnych podsumowaniach Ministerstwa Zdrowia. Według Sanepidu na COViD-19 do początku listopada 2021 r. zmarło 128 Suwalczan, a zachorowało 4 664 osób. Takie dane podano na początku listopada 2021 r. w czasie obrad Zespołu ds. Zdrowia Publicznego w Urzędzie Miejskim w Suwałkach. Jednak ofiar pandemii było więcej, bo Suwalczanie umierali nie tylko bezpośrednio z powodu koronawirusa, ale także z powodu tzw. nadmiarowych zgonów, które pojawiały się w związku z utrudnionym dostępem do pomocy medycznej.

Przypomnijmy, że pandemia COViD-19 w Polsce rozpoczęła się 4 marca 2020 r., a stan zagrożenia epidemicznego zniesiono 1 lipca 2023 r. Według danych OECD obejmujących okres od marca 2020 r. do czerwca 2022 r. Polska miała trzeci w Europie najwyższy wskaźnik nadmiarowych zgonów w związku z pandemią COViD-19. A jak było w Suwałkach? Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w latach pandemii 2020-21 – zmarło 1 504 Suwalczan, czyli o ok. 240 więcej niż zmarło w latach 2019 i 2022 lub w latach 2023/24. Z tego wynika, że z powodu COViD-19 w latach 2020-21 zmarło ok. 240 Suwalczan. Nigdy w Suwałkach od czasów II wojny światowej nie było tylu nadmiarowych zgonów. Niewątpliwie Suwalczanie, którzy wówczas odeszli, zasługują na upamiętnienie w przestrzeni publicznej.

Potrzebne miejsce pamięci
Upamiętnianie ofiar pandemii (zarówno COViD-19, jak i historycznych epidemii) powinno pełnić kluczowe funkcje społeczne, psychologiczne i historyczne. Przypomnijmy, że ofiary „hiszpanki” sprzed stu lat zostały upamiętnione m.in. na Suwalszczyźnie w okolicach Filipowa. Po zarazie z 1710 r. w herbie Suwałk znalazł się święty Roch, który miał chronić miasto od dżumy, która wówczas zebrała tragiczne żniwo na Suwalszczyźnie. A wciąż nie ma miejsca, gdzie można byłoby wspomnieć ofiary pandemii COViD-19, a jednocześnie podziękować tym, którzy walczyli ze skutkami pandemii w Suwałkach. Takie miejsce daje szansę na ukojenie zbiorowej traumy, bo obostrzenia sanitarne uniemożliwiały tradycyjne pogrzeby i czuwania bliskich.
Przypomną przyszłym pokoleniom, jak kruche jest ludzkie życie i bezpieczeństwo zdrowotne. Takie miejsca bardzo często łączą pamięć o zmarłych z podziękowaniem dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników. Mogłyby być to żywe pomniki pamięci np.: gaj, skwer, wydzielony teren zieleni miejskiej lub park sensoryczny z tablicami informacyjnymi sprzyjający wyciszeniu i refleksji. Są też inne możliwości: ławka pamięci wkomponowana w bulwary nadrzeczne lub instalacje świetlne.

Jak upamiętniają ofiary COViD-19?
Takie świeckie miejsca są już w Europie, np. w kilku belgijskich miastach gdzie stworzono Onuments, czyli kręgi z betonowych siedzisk otoczone naturą – z myślą o żałobie i refleksji. We włoskim Bergamo powstał Las Pamięci. W Londynie powstała tzw. Narodowa Ściana Pamięci Ofiar COViD-19, gdzie każdy może wspomnieć swojego bliskiego.
Pojedyńcze takie miejsca pojawiają się też w Polsce np. w Krakowie-Prokocimiu czy Opolu. Nie zawsze są to najszczęśliwsze pomnikowe formy upamiętnienia, ale są. Może warto zastanowić się nad ustanowieniem takiego miejsca w Suwałkach. Po to, by pokazać, że ból jednostek został dostrzeżony przez całe społeczeństwo. Upamiętnienie pokazuje jedność mieszkańców w obliczu globalnego zagrożenia. Tworzy też poczucie wspólnoty lokalnej.