Biblioteka Publiczna im. Marii Konopnickiej w Suwałkach, po raz dwudziesty ogłosiła konkurs na krótką wierszowaną formę literacką zatytułowany „Suwalskie limeryki latem.” Na konkurs wpłynęło 213 zgłoszeń od 50 autorów. W czasie Dni Suwałk laureaci odebrali nagrody Prezydenta Miasta Suwałk, Starosty Suwalskiego i Biblioteki Publicznej im. M. Konopnickiej. Podobnie, jak w latach poprzednich utwory dotyczyły Suwałk i Suwalszczyzny, a w tej edycji konkursu specjalnie cenione były limeryki nawiązujące do jaćwieskiej historii naszego regionu. A to dlatego, że w tym roku obchodzimy 120 rocznicę urodzin Knuta Olofa Falka – szwedzkiego językoznawcy, uczestnika Kompleksowej Ekspedycji Jaćwieskiej.

Komisja oceniająca prace konkursowe podjęła decyzję o następującym podziale nagród: Prezydenta Miasta Suwałk – Wanda Kapica z Białegostoku, Starosty Powiatu Suwalskiego – Grzegorz Chomicz z Płowęża, Biblioteki Publicznej im. M. Konopnickiej – Karol Wysocki z Olecka, „DwuTygodnika Suwalskiego” – Jarosław Nowacki z Warszawy, Muzeum Okręgowego w Suwałkach – Urszula Krajewska-Szeligowska z Krajewa Białego.

Wyróżnienia (dyplomy) otrzymali uczestnicy konkursu, których pojedyncze utwory zwróciły uwagę jury ze względu na szczególne potraktowanie Jaćwingów: Justyna Grabek (13 lat – Wiżajny), Ewa Jowik (Łazy), Kacper Kicki (Prudnik), Jan Czesław Kozakowski (Szczecin) i Henryk Liszkiewicz (Piła). Następne limeryki zamieścimy w przyszłym wydaniu „DTS”.

Nagroda PREZYDENTA MIASTA SUWAŁK

Dźwięk jaćwieski

(limeryk szemrząco-szeleszczący albo raczej szumny)

Dźwięk jaćwieski szeleści w Szypliszkach,

A Szeszupa szemrze o Szejpiszkach,

Szumi też Sejneńszczyzna

Szelment i Suwalszczyzna,

Że deszcz pluszcze jeszcze w Prudziszkach…

 

Oberża w Berżnikach

(limeryk drżący)

Stanął Jaćwing w Berżnikach w oberży

Wciąż na konia się skarżył, że nie rży

I że zżera zraziki…

Aż zadrżały Berżniki,

Że żarłoka oberża nie zdzierży.

 

Traktat

(limeryk turkotliwy)

Młyn turkotał w Turtulu takt w takt,

Ruszył Tatar z Jaćwingiem na trakt.

W tataraku się starli,

Po czym trakt zawarli,

Że w tartaku trzeć trzeba – to fakt.

 

Krzyżak

(limeryk dociekliwy)

Dociekliwy Krzyżak w Bilwinowie

Rozpytywał, gdzie są Jaćwingowie.

A ludziska odrzekli:

– Toż przed tobą uciekli,

Bo ciosałeś im kołki na głowie!!!

 

Falk i Jaćwingowie

(limeryk toponomastyczny)

Naukowcy z uczelni w Uppsali

O Jaćwingów na Wigrach pytali.

Odparł Knut-Olof Falk,

Że gdy dość mieli walk

W nazwach wiosek i wód zamieszkali!

Nagroda STAROSTY POWIATU SUWALSKIEGO

1. Kalafa jek safa

Cmanił Jaćwing cierochę w Szurpiłach,

by na małe co nieco zgodziła.

Cmokał Jaćwing: – Eksponat,

zad jak łosza! A ona

za bachmatne se palto kupiła.

[Tłumaczenie Kobieta przysadzista jak szafa

Prosił, wręcz wyłudzał Jaćwing w Szurpiłach

kobietę wredną i gadatliwą, by się zgodziła na seks.

Podziwiał ów Jaćwing: – Eksponat,

tyłek jak klępa! A ona

kupiła sobie za obszerne palto].

 

2. Chwacki dziamber

Odkopali Jaćwinga w Szypliszkach,

pomer dzier-ząc przy giembie kieliszka.

Zasmakował mu dziamber –

Dziesięć wieków, jak bamber,

Zabarłozył w sąsieku, na wyskach.

[Tłumaczenie Mocny bimber

Odkopano w Szypliszkach Jaćwinga,

który umarł trzymając przy ustach kieliszek.

A to dlatego, że posmakował mu tak bimber,

i dlatego na 10 wieków, jak zadowolony bogacz,

przeleżał w części stodoły ze zbożem, na pięterku].

 

3. Nieakuratny Jaćwing abśtyfikant

Abśtyfikant Helki w Wiatrołuży,

berbeluchy wysiorgnął se kruzyk.

Istny ciort w niego wstąpiuł,

aż wyskocył ze klompiów…

W kucy drzymie i czas się nie dłuzy.

[Tłumaczenie Jaćwing nie budzący zaufania jako zalotnik

Zalotnik Heleny w Wiatrołuży

wypił duszkiem pełen kubek zacieru na bimber.

Wstąpił w niego wręcz diabeł, że aż wyskoczył

z drewnianych chodaków i tak sobie drzemie

skulony we wnęce przy płycie kuchennej

i czas mu się nie dłuży].

4. Cholerujacy ancyjas

Jaćwingowym złyduch, gdzie Łowocie,

za dokuki dostał dożywocie.

Niech cie! Wyrok cholerny,

a ze był nieśmiertelny,

to śpukuje w podertej kapocie.

[Tłumaczenie Złorzeczący czart, duch o złych mocach

Dawniej Czart (człowiek o nieczystych mocach) blisko

Łowoci, za dokuczanie Jaćwingom miał zasądzoną karę dożywocia.

Co za niesprawiedliwy wyrok,

a że taki człowiek o złych mocach był nieśmiertelny,

to nachodzi domy nocą jako dusza pokutująca, i to już

dzisiaj w kompletnie podartej kapocie].

 

5. Abramajćka unegdaj

Raz kielcyba Jaćwingom w Polulach,

do jeglasek kazała przytulać.

Te zmanione, samopaś,

mrówki gryźli po stopach,

ze zaceli ze śmiechu siekulać.

[Tłumaczenie O roztrzepanej kobiecie jakiś czas temu

Raz wredna i podła kobieta kazała Jaćwingom w

Polulach przytulać się do świerków.

A Ci Jaćwingowie jak opętani, bez nadzoru,

bo ich mrówki gryzły po stopach,

że zaczęli turlać się po ziemi ze śmiechu].

Nagroda BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ im. M. KONOPNICKIEJ W SUWAŁKACH

Jaćwing Hi-tech

Znane medium z okolic Kaletnika

wywołało Jaćwinga ze słoika.

Uczestnicy jak wryci:

– Jaćwing jest, ale tyci!

Ta suwalska nanotechnika.

 

Spacer na orientację

Duch Jaćwinga w Wigierskim Parku

zaszedł Darka od tyłu: „Hej Darku!”

Minął rok, może dwa,

Darek wciąż: „Ha, ha!”

Nie schylajcie się, ludzie, w tym Parku!

 

Promocja

Pewien radny w suwalskim ratuszu

krzyknął: „Żądam od władz animuszu!

Logo Suwałk? Nie miś!

Jaćwing w stringach od dziś!”

Ja cię zjem! – wtrącił miś. – Mariuszu!

 

Dieta cud

W Szurpiłach, gdy biegacz-turysta

na grobach Jaćwingów raz przystał,

Wnet zjawił się duch

– O, ho, ho! Jaki zuch!

To biegacz schudł dwa kilo trzysta.

 

Roszczeniowy

Pewien Jaćwing napisał do PKP

„Za Jaćwinga tantiemy należo sie!”

W PKP główkowali,

dwa tygodnie, odpisali:

„Jemu nie należo się! Bo nie!”

Nagroda „DWUTYGODNIKA SUWALSKIEGO”

Jaćwingowie raz do wsi Wojponie

Zajechali napoić swe konie.

Znikli bez „do widzenia”,

Zostawiając wspomnienia,

Przez co musiał się wracać woj po nie.

***

Pewien Jaćwing nad jeziorem Punia,

Nim utonął, zawołał – chwilunia

– Nie szukam tu ochłody,

Tylko zbieram dowody,

Że wskoczyło mi kuku na munia.

***

Jaćwing, karczmarz ze wsi Żabojady,

Chcąc popisać się błyskiem ogłady,

Sprosił gości z Paryża,

Ale im naubliżał,

Wygłaszając o diecie tyrady.

***

Raz satyryk ze wsi Kleszczówek,

Nabył tanio – za parę stówek,

Miecz dwuręczny Jaćwinga,

I choć w rdzy cała klinga,

Znany teraz jest z ciętych słówek.

***

Żył Jaćwing nad jeziorem Grauże,

Który wierzchem chciał jeździć na turze,

Lecz że zawiódł się srodze,

Jeździł na hulajnodze,

Bo zabrakło tu turów w naturze.

Nagroda MUZEUM OKRĘGOWEGO W SUWAŁKACH

Limeryki o Jaćwingach

Czy Jaćwingowie żyli w Suwałkach?

Ktoś spytał Knuta-Olofa Falka.

Ten rzekł: uwierz, gdy nie wierzysz,

Że tereny tu Jaćwieży.

To historyczna prawda, nie bajka!

 

Badacze w suwalskiej Szwajcarii

Jaćwieskie kurhany badali.

Do jednego gdy raz wleźli,

Skarby ze stali znaleźli,

Z nimi stamtąd ledwo się wydostali!

 

Mówi do syna pewna mama w Wigrach:

Spędzasz wieczory na zabawach i grach,

W twoim wieku chłopcy z Jaćwieży…

A syn: już się uczyli grabieży!

Myślisz, że nie wiem nic o Jaćwingach?