Przez blisko siedemdziesiąt lat kino „Bałtyk” przy ul. T. Kościuszki 24 było jednym z najważniejszych miejsc na kulturalnej mapie Suwałk. To tutaj mieszkańcy przeżywali filmowe emocje, umawiali się na pierwsze randki i wracali na kultowe seanse. Nowy rozdział w historii obiektu rozpoczął się w 2022 r., kiedy po ponad dwunastu latach bezskutecznych prób sprzedaży warszawska spółka Max-Film znalazła nabywcę nieruchomości. Budynek kupił suwalski przedsiębiorca Karol Lutyński. Wcześniej, od 2010 r., obiekt pozostawał pusty, po przeniesieniu działalności kina do nowoczesnego multipleksu.

Nowy właściciel od początku postawił sobie za cel uratowanie charakterystycznego gmachu przed dalszą degradacją. Rozpoczęto od prac zabezpieczających – osuszono najbardziej zawilgocone pomieszczenia, naprawiono dach, zabezpieczono konstrukcję oraz usunięto zniszczony przez wichury szyld kina. Dziś prowadzone są kolejne etapy remontu i adaptacji wnętrz. Prace realizowane są stopniowo, ponieważ zakres modernizacji jest ogromny, a zabytkowy charakter budynku wymaga szczególnej staranności.

Mimo trwających prac dawne kino ponownie otworzyło swoje drzwi dla mieszkańców. W ramach wydarzeń organizowanych przez lokalne stowarzyszenia oraz festiwalu filmowego, zwiedzający mogli zobaczyć postępy remontu. Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz unikatowych fotografii i filmów wykonanych przez komendanta niemieckiego obozu jenieckiego Luftwaffe Sonderlager „Ost” – Stalag IF Sudauen, stanowiących niezwykle cenne świadectwo historii Suwałk z okresu II wojny światowej.

Właściciel podkreśla, że od początku zależało mu nie tylko na uratowaniu zabytkowego budynku, ale również na zachowaniu jego wyjątkowej tożsamości. Jak przyznaje, po zakupie obiektu spotkał się z wieloma pozytywnymi reakcjami mieszkańców.
– Były gratulacje i pytania, ale także sugestie, by uratować choć trochę tego „ducha” kina Bałtyk. Już wtedy nie miałem wątpliwości, że charakter tego obiektu w części będzie zachowany. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że z dawnego obiektu pozostanie tylko numer adresowy. Nie wykluczam nawet, że w nazwie uwzględnię nawiązanie do kina „Bałtyk”. Na ile pozwolą mi możliwości finansowe, przygotuję przestrzeń, by odbywały się tu spotkania, koncerty, pokazy i wystawy. Kto wie, może będziemy także organizować nocki kinowe i inne projekcje filmowe. Już 24 i 25 lipca w odrestaurowywanych wnętrzach odbędzie się festiwal Wigrosfera organizowany przez Fundację Art-S.O.S Alicji Roszkowskiej oraz Roshko Brothers. W kolejnych tygodniach przewidziano wystawę fotograficzną, a we wrześniu koncert suwalskiego chóru prowadzonego przez Grzegorza Bogdana – mówi Karol Lutyński.
Choć przyszłość Bałtyku będzie miała już inny charakter niż przed laty, wszystko wskazuje na to, że ponownie stanie się miejscem spotkań i wydarzeń. Trwająca metamorfoza pokazuje, że nawet po latach opuszczenia można skutecznie „przywrócić życie” jednemu z najbardziej rozpoznawalnych i sentymentalnych obiektów w centrum Suwałk.

Z budynkiem związana jest również tragiczna karta historii miasta. W czasie okupacji działało tu kino przeznaczone głównie dla niemieckich żołnierzy. Polska konspiracja przygotowała akcję jego wysadzenia, jednak wskutek zdrady gestapo aresztowało kpt. Stanisława Bielickiego i jego współpracowników. Trzynastu członków organizacji zostało rozstrzelanych w 1940 r. w Lesie Szwajcarskim. Sam budynek ocalał, dzięki czemu po zakończeniu wojny mógł rozpocząć swoją wieloletnią działalność jako najważniejsze kino w Suwałkach.

Przez kolejne dekady „Bałtyk” był czymś znacznie więcej niż salą kinową. To tutaj odbywały się premiery filmowe, pokazy specjalne, szkolne seanse oraz wydarzenia kulturalne, w tym koncerty i zakładowe akademie. Wielu Suwalczan do dziś z sentymentem wspomina seanse takich filmów jak „Krzyżacy”, „Winnetou”, „Wejście smoka”, „Gwiezdne wojny”, „Seksmisja”, „Titanic”, „Potop”, „Ogniem i mieczem” czy „Harry Potter”, które na stałe zapisały się w historii kina „Bałtyk” i w pamięci mieszkańców. W kinie „Bałtyk” w 2000 r., po otrzymaniu tytułu Honorowy Obywatel Suwałk z Suwalczanami spotkał się Andrzej Wajda. Tutaj też odbyła się suwalska prapremiera filmu „Ryś” z udziałem Stanisława Tyma i suwalskich statystów występujących w tym filmie.