Znowu likwidują

Znowu likwidują

Z naszą redakcją skontaktowali się Czytelnicy zaniepokojeni zapowiedzią likwidacji pociągu „Hańcza” kursującego od trzech lat na trasie z Suwałk do Krakowa. Podróżowało nim wielu suwalczan, zwłaszcza młodych studiujących w Krakowie. Było to bardzo dobre i szybkie bezpośrednie połączenie z południem Polski. W ciągu 8-9 godzin można było wygodnie dojechać do Krakowa. Niestety od 9 grudnia nie będzie bezpośredniego połączenia kolejowego Suwałki-Kraków. Teraz – do i z Krakowa trzeba będzie podróżować z przesiadkami.

Zapytaliśmy Agnieszkę Serbeńską – rzecznika prasowego PKP Intercity S.A. o powody tej niedobrej dla suwalczan decyzji. Oto jej odpowiedź:

„Liczba pasażerów podróżujących z Krakowa na Suwalszczyznę (oraz w odwrotnym kierunku) nie wystarcza, aby utrzymać to połączenie. W nowym rozkładzie jazdy 2018/2019, wchodzącym 9 grudnia br., PKP Intercity zapewni bezpośrednie połączenie Krakowa z Białymstokiem w podobnej porze – będzie TLK Branicki.”

Narodowy przewoźnik: radźcie sobie sami

To dość lekceważąca mieszkańców Suwałk i Suwalszczyzny odpowiedź przedstawiciela narodowego przewoźnika kolejowego kontrolowanego przez Skarb Państwa, a więc w znacznym stopniu utrzymywanego z naszych podatków. Decydujący wpływ na wybór zarządu tej spółki ma polski rząd. Obecny Zarząd PKP Intercity został powołany w marcu 2016 r.
Kontrolowany przez polskie państwo przewoźnik likwiduje bezpośrednie połączenie Suwałki- Kraków i proponuje suwalczanom połączenie kolejowe z… Białegostoku do Krakowa. Pani rzecznik twierdzi, że tym połączeniem z Suwałk do Krakowa podróżuje zbyt mało pasażerów. A to nieprawda. Podróżują nim również pasażerowie jadący z Suwałk do Warszawy, ale też z Warszawy do Krakowa.
I jest ich sporo. Ostatnio pasażerowie PKP (jednej ze spółek tworzących tę grupę kapitałową) nie zmieścili się w wagonach podstawionych na stacji kolejowej w Suwałkach i trzeba było dodatkowo podstawiać autobus. Tak było w niedzielny wieczór 25 listopada.
Zdaniem przedstawiciela narodowego przewoźnika kolejowego mieszkańcy Białegostoku są dla nich ważniejsi niż mieszkańcy Suwałk i Suwalszczyzny
i o tych pierwszych PKP Intercity zadbało, a suwalczanom proponuje: „radźcie sobie sami”.

Tajemnicza ankieta

W lutym 2018 r. PKP Intercity ogłosiło ankietę, na podstawie której stworzyło ofertę obowiązującą od 9 grudnia. I o tą ankietę zapytaliśmy A. Serbeńską – rzecznika prasowego PKP Intercity. Oto odpowiedź:
„Ogłoszona w lutym tego roku ankieta służyła zebraniu opinii pasażerów. W komunikacie zaznaczono: „W miarę możliwości, po uzgodnieniach z zarządcą infrastruktury (PKP PLK) oraz Ministerstwem Infrastruktury, nadesłane propozycje zostaną uwzględnione w rozkładzie jazdy, który zostanie wprowadzony w grudniu br.” W tym roku w internetowej ankiecie wzięło udział 4734 osób. W informacji podsumowującej ankietę podaliśmy, że „Przekazane propozycje zostaną przeanalizowane i w miarę możliwości uwzględnione w rozkładzie jazdy, który zostanie wprowadzony w grudniu 2018 roku.” Decyzje związane z kolejną edycją ankiety jeszcze nie zapadły.”
I tyle Pani Rzecznik. W informacji po przeprowadzonej ankiecie przedstawionej przez PKP Intercity nic nie napisano o zapowiedzi likwidacji połączeń kolejowych. Jest za to informacja, że na ankietę najmniej odpowiedzi napłynęło z województwa podlaskiego- niespełna 70. To niewiele. Spróbujmy przekonać PKP Intercity, że podjęło błędną decyzję w sprawie likwidacji bezpośredniego połączenia Suwałki- Kraków.

Niech się prezes dowie

Zachęcamy mieszkańców Suwałk, Suwalszczyzny do wysyłania do prezesa PKP Intercity Marka Chraniuka protestów przeciw likwidacji bezpośredniego połączenia Suwałki – Kraków oraz żądanie przywrócenia tego połączenia kolejowego do rozkładu jazdy. Przesyłajmy korespondencję na adres: sekretariat@intercity.pl. Przeciw likwidacji połączenia zaprotestował prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz.
Pokażmy, że suwalczanie nie zgadzają się na komunikacyjne wykluczenie Suwalszczyzny. Od
9 grudnia będzie zlikwidowana połowa dalekobieżnych połączeń kolejowych Suwałk z resztą kraju. Znowu państwo w naszym regionie zamiast coś tworzyć, to likwiduje. A miało być inaczej.

Top