Dobre bo suwalskie

Dobre bo suwalskie

Od dzisiejszego wydania DwuTygodnika zaczynamy prezentację małych, średnich i dużych przedsiębiorstw oraz firm funkcjonujących w Suwałkach lub w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

 

W tym numerze o firmie SALAG rozmawiamy z jej właścicielem Adamem Galasem oraz prezesem zarządu Radosławem Mroczkowskim.

 

Kiedy powstała firma SALAG?

Adam Galas Barwne początki zaczęły się w 1997 r. w Białymstoku, w niewielkim garażu mego ojca. Jednak zapotrzebowanie rynkowe na produkt i chęć pokonania pewnych granic sprawiły, że w 2000 r. rozpoczęła się przygoda w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Wtedy – 10 osób, 1000 m2, teraz 240 pracowników i 15 000 m2 powierzchni.

Znani jesteście przede wszystkim jako producent elementów wykończeniowych z tworzyw sztucznych.

Radosław Mroczkowski Naszymi flagowymi produktami są listwy przypodłogowe, progowe, schodowe, instalacyjne, profile meblowe, czy glazurnicze – wylicza prezes. W naszej ofercie znajduje się ponad 1000 produktów wpisujących się w obowiązujące trendy i potrzeby. Jakość, bogata kolorystyka, wzornictwo oraz praktyczność to nieodłączne cechy naszych towarów. Produkujemy z PVC, PE nieobce są nam mosiądz i aluminium a ostatnio również bardzo ciekawy – kompozyt. Dzięki niemu poszerzyliśmy naszą ofertę o kompozytowe deski tarasowe, beznarzędziowe systemy układania, ogrodzenia, płoty i wiele innych. Obecnie mocno zaangażowani jesteśmy w badania nad różnymi materiałami i ściśle współpracujemy z Instytutem Chemii Przemysłowej w Warszawie.

Czyli firma rozwija się w mgnieniu oka.

R.M. – Efektywnie działamy przy pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej. Dodatkowo jesteśmy zwolennikami wprowadzania nowoczesnych technologii, nieustannie stosujemy komputeryzację i robotyzację w celu optymalizacji produkcji. Być może będzie to zaskoczenie, ale posiadamy własny dział budowy maszyn. Nasi konstruktorzy, mechanicy wytwarzają maszyny nie tylko na potrzeby firmy Salag, ale także na zamówienie i potrzeby innych firm.

Wasz nowy ekologiczny produkt na wiosnę ma szansę podbić rynek polski a może i europejski.

R.M.– Mamy taką nadzieję. Jest to innowacyjna deska tarasowa Bergdeck – w 100% wytwarzana w Suwałkach. Została opracowana przez naszych technologów. Posiada 25 lat gwarancji, wyjątkowe właściwości: brak potrzeby malowania i renowacji oraz wysoką odporność na warunki atmosferyczne.

Skąd biorą się sukcesy firmy?

A.G. – Zawsze powtarzam, że sukces to ludzie – z ożywieniem mówi Adam Galas. Zaangażowany, pełen pasji zespół, kreatywność to klucz do postępu. Design thinking połączony z wiedzą i chęcią rozwoju dają oczekiwane efekty. Wysyłamy naszych pracowników na specjalistyczne kursy, szkolenia. Nieraz finansujemy studia! Dajemy możliwość poznania świata, wyjazdów zagranicznych, nie tylko w sprawach firmowych. Zależy mi na dobru moich pracowników, dlatego osobiście dokładam wszelkich starań, by czuli się oni docenieni, gratyfikowani i spełnieni zawodowo. Związane jest to z ułożoną ścieżką kariery i awansu finansowego. Oczywiście, inwestujemy w naszą kadrę dbając również o wypoczynek i zdrowie. Finansujemy choćby karty multisport, gdzie każdy może wybrać coś dla siebie.

Czy to, że zakład położony jest w północno-wschodniej Polsce w pobliżu Litwy, krajów nadbałtyckich, Rosji i Białorusi to atut?

A.G. W naszym przypadku – nie. Brakuje tu lotniska. Współczesny business wymaga szybkiego przemieszczania się. Bycie na wystawach i targach międzynarodowych to nie moda a konieczność, bo tam najłatwiej podpisać umowy handlowe. Dlatego popieramy budowę lotniska w Suwałkach. Nasza produkcja trafia do całej Europy. 50% wyrobów sprzedajemy w Polsce, Anglii i Francji. Ciągle prowadzimy walkę
z konkurencją, dużymi firmami światowymi. Temat lotniska jest nam niezmiernie bliski, dlatego założyliśmy Stowarzyszenie Suwalska Akademia Lotnicza Alfa Golf, które ma w swoim statucie m.in.: propagowanie lotnictwa.

Jesteście coraz bardziej zauważalni w Suwałkach, wspieracie kulturę i sport w mieście, macie też w ZST swoją klasę patronacką.

R.M: Z naszej inicjatywy powstał kierunek „Operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych”. Najlepszym uczniom odbywającym praktyki w naszej firmie wypłacamy stypendia. Pochwalę się, że jesteśmy jedną z trzech firm, która ma przyznany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej tytuł ośrodka egzaminacyjnego. Szkolimy nauczycieli, sponsorujemy nagrody w konkursach naukowo-technicznych. A kultura i sport od zawsze są nam bliskie, dlatego chętnie wspieramy przeróżne eventy.

Wasze działania zostały docenione. W zeszłym roku został pan laureatem „Włóczni Jaćwingów”, nagrody prezydenta Suwałk.

A.G. – Tak, to jest piękne wyróżnienie i tym bardziej cieszę się, że nasz wkład został zauważony. Od wielu lat sponsorujemy obsypany nagrodami Suwałki Blues Festival, przeróżne festiwale dziecięce, koncerty, czy wydawnictwa. Chcemy, by w naszym mieście pojawiały się wartościowe wydarzenia.

Macie też osiągnięcia sportowe, drużyna SALAG została mistrzem w amatorskich rozgrywkach halowej piłki nożnej 2016/2017. Mało kto wie, że wspieracie też najmłodszych potrzebujących pomocy.

R.M: Sport spełnia rolę integracyjną wśród naszych pracowników. Drużyna zgrana jest zarówno na boisku jaki i w pracy. Natomiast działalność charytatywna nieustannie i naturalnie wpisuje się w kulturę naszej firmy.

Dziękuję za rozmowę

Top